Rozmowa kwalifikacyjna przez Skype'a. Melodia przyszłości?
Nie do końca. Jak donosi nasz amerykański blog, w Stanach Zjednoczonych coraz częściej rekrutacja pracowników odbywa się za pośrednictwem rozmów wideo przez Skype’a. Powody są dwa, oba równie oczywiste: Po pierwsze, oszczędność czasu. Po drugie, oszczędność pieniędzy.
USA to kraj o wysokim wskaźniku migracji wewnętrznych oraz, bez wątpienia, ogromnej powierzchni. Wyobraźmy sobie teraz, że kandydat X z Nowego Jorku odpowiada na ogłoszenie firmy Y z Los Angeles. CV kandydata X jest bardzo obiecujące. Niemniej pozytywne rezultaty rozmowy, które nie są przecież gwarantowane, wydają się niewspółmierne do kosztów przelotu (miasta dzielą prawie 4 tysiące km) i czasu podróży.
W takiej sytuacji zarówno pracodawcom, jak i potencjalnym pracownikom może pomóc Skype. Rozmowa wideo między użytkownikami Skype’a nic nie kosztuje, a może być nie mniej miarodajna niż kontakt bezpośredni.
Amerykański TIME opublikował na ten temat ciekawy artykuł. Zawarł w nim szereg wskazówek, które mają pomóc rekrutowanym przez rozmowy wideo w wywarciu jak najlepszego wrażenia. Poniżej zamieszczam również film instruktażowy, z którego dowiecie się m.in. jakie tło dobrać do rozmowy, jak ustawić oświetlenie oraz jak utrzymywać kontakt wzrokowy z potencjalnym pracodawcą.
Myślicie, że podobne rozwiązania mogłyby zyskać popularność w Polsce? Odległości między miastami nie są wprawdzie aż tak astronomiczne, ale żyjemy w czasach, w których liczy się każda minuta.
A może sami zetknęliście się już z taką formą rekrutacji? Jeśli tak, opowiedzcie o tym w komentarzach.
Czaaaaaaaaad nie z tej ziemi, a ja przez Skype rozmawiam z babcią mieszkającą w Wenezeli.
Tak to dobra forma zatrudnienia ja akurat taka forme popieram Poniewaz jest to oszczednosc czasu jak i pieniaszkow stad znalazlem swoja prace w Grecji bo mialem rozmowe kwalfikacyjna przez SKYPE