Reżyseria przez Skype'a
Nieraz miałem okazje się przekonać, że dzięki inwencji użytkowników połączenie wideo przez Skype’a może być czymś więcej niż tylko wizualnym uzupełnieniem rozmowy głosowej. Przykłady? Darmowy monitoring mieszkania albo “wzrok” dla niewidomego poszukiwacza przygód jako pierwsze przychodzą mi do głowy.
W obliczu takich pomysłów nikogo nie powinno zdziwić, że ktoś w końcu wykorzystał Skype’a przy produkcji filmów. Tym kimś okazał się być Barak Kassar, dyrektor kreatywny w agencji marketingowej, który opisał całe przedsięwzięcie na firmowym blogu.

]]>Kassar miał wyreżyserować film reklamowy dla jednego z klientów firmy. Problem polegał na tym, że on sam przebywał w tym czasie w Hiszpanii, a cała ekipa filmowa – w San Francisco. Kassar mógł wsiąść w samolot i przebyć długą i męczącą podróż (ponad 9,5 tys. km), ale zamiast tego wolał udowodnić, że przymiotnik “kreatywny” nie dotyczy jedynie nazwy jego stanowiska.
Dzięki połączeniu wideo reżyser mógł obserwować co dzieje się na monitorach kamer i wydawać polecenia aktorom. Całe przedsięwzięcie zakończyło się sukcesem, choć z drobnym zgrzytem, gdy reżyser został przez swoją ekipę “wyciszony”. Wtedy musiał domagać się atencji w taki sposób:

Jeśli również wykorzystujecie połączenia wideo w jakiś nietypowy sposób, opiszcie go w komentarzach.