Skype jeszcze nie dla psów
Ten cudowny filmik znalazłem na blogu Skype Journal.
I jak tu nie kochać psów? “Przecież Pani musi gdzieś tu być… skoro nie pod biurkiem, to chociaż w szufladzie…”.
Skype przełamuje bariery między ludźmi różnych narodowości i ras, ale z różnicami gatunkowymi jeszcze sobie nie radzi – futrzany bohater tego filmu wydawał się mocno zdezorientowany całą sytuacją.
Ale jeśli do głosu i obrazu dołożymy transmisję zapachu, to kto wie…