Futrzakowa historia biznesowa ze Skype'em w tle
Na angielskim forum Skype’a natknąłem się na sympatyczna historię związaną z biznesowym wykorzystaniem Skype’a. Historia to na tyle sympatyczna, że postanowiłem przetłumaczyć i zaprezentować ją tutaj w całości.
Oto ona:
Moje spotkanie ze Skype’em okazało się być jednym z takich doświadczeń, które zmieniają całe życie. Mój najlepszy przyjaciel pokazał mi Skype’a jakieś półtora roku temu. Ponieważ moi rodzice mieszkają w Niemczech, a bracia w RPA i Waszyngtonie, bardzo nam się spodobał. Wszystko się zmieniło i znów byliśmy rodziną, a to, że mieszkaliśmy w odległych od siebie miejscach przestało mieć jakiekolwiek znaczenie.
Pewnego dnia wpadłem na pomysł, aby wykorzystać maskotkę do zabawy z moim bratankiem. Przedstawiłem mu Fuzzy Boba, usunąłem się z pola widzenia i pozwoliłem im gadać przez ponad godzinę. Tylko on i Fuzzy Bob. To było niesamowite, nie mogłem uwierzyć w jego reakcję. Chłopiec był zauroczony. Uwierzył, że Fuzzy Bob jest jego prawdziwym przyjacielem! Jeszcze bardziej zaskakujący był napad histerii, w którą wpadł, gdy nadszedł moment pożegnania. Wpadłem na rewelacyjny pomysł. Jedynie mój brat był niezbyt szczęśliwy, gdy zadzwonił do mnie następnego dnia i powiedział, że jego syn mówi jedynie o Fuzzy Bobie i że jak najszybciej MUSIMY przeprowadzić kolejną rozmowę przez Skype’a.
Dziewięć miesięcy później powstała moja nowa firma Fuzzberrys. Najważniejszą usługą są rozmowy na żywo z jedną ze specjalnie zaprojektowanych przeze mnie maskotek. To prawdziwie globalne przedsięwzięcie. Na przykład Monty, który występował na bar micwie w południowej Francji pojawił się podczas „połączenia na żywo” na przyjęciu prowadzonym przez maskotkę Miss Thing.
Oprócz tego oferujemy szkołom prowadzenie przez Skype zajęć lekcyjnych połączonych z zabawą, łączących w sobie elementy wiedzy, zabawy, nauki i informatyki.
Bardzo miło jest zobaczyć błysk w oczach dziecka, które uświadamia sobie, że stwory z jego wyobraźni rozmawiają i bawią się z nim w rzeczywistości. Zresztą nie tylko dzieci to uwielbiają. Podczas rozmów z moimi maskotkami również dorośli powracają myślami do dziecięcych lat. A fakt, że Skype jest tak łatwy w obsłudze pozwolił mi zaoferować moją usługę praktycznie wszystkim mieszkańcom naszego globu. W końcu ile sklepów może pochwalić się ponad 10-milionową grupą potencjalnych klientów?
Zapraszam na www.fuzzberrys.com!
Jeśli macie ochotę zobaczyć jak to wygląda w praktyce, przedstawiam Wam Miss Thing w całej swojej futrzanej okazałości: