Skype Blogs

News, stories, and updates from Skype

Share

Pierwsze nagrody w Konkursie Skype Story.

Jest już pierwszy nagrodzony w konkursie na najciekawszą historię związaną ze Skypem. Został nim Przemek z Elbląga i w nagrodę otrzymuje treningowy T-shirt Skype’a.

Przypominam jednocześnie, że konkurs wciąż trwa i nadal możecie przesyłać swoje propozycje na adres skype_story@poczta.onet.pl. Za wszystkie przesłane dotychczas bardzo dziękuję i obiecuję, że będę je sukcesywnie publikował. A teraz oddaję już głos Przemkowi:

Nasz Skype Story

To historia o mojej 13-miesięcznej już córeczce i o mnie – i jeszcze o tym jak ważny jest dla nas Skype. Odkąd moja żona wróciła z urlopu macierzyńskiego, pracuje w mieście oddalonym o ok. 70 km od naszego domu – w jej rodzinnych stronach, gdzie pod nieobecność żony naszą córeczką może zająć się babcia i dziadek.

Zazwyczaj dziewczyny wyjeżdżają w niedzielę a wracają w piątek – tak więc rozłąka trwa pięć długich dni w tygodniu – i tak żona jak i córeczka tatusia są niestety daleko… Pięć dni to długo dla zakochanego taty, a dla 13-miesięcznego dziecka to przepaść. Bywało, że po powrocie mijało trochę czasu, zanim Olga oswoiła się z faktem, że tata nie jest tylko głosem w telefonie.

]]>Sytuacja poprawiła się znacznie odkąd zaczęliśmy rozmawiać przez Skype z kamerami internetowymi. Telefony zmieniły się w minimum półgodzinne “widzenia” :) które stały się już naszym rytuałem. Olga co dzień po powrocie mamy z pracy wyciąga ją do komputera, żeby zadzwonić i zobaczyć się z tatusiem a i ja z niecierpliwością czekam na następną rozmowę.

Dziewczynka nie mówi jeszcze wiele, ale sam fakt, że widzi moje reakcje na jej sposób komunikacji, bardzo ją ożywia i pobudza do rozmowy – machamy do siebie, nachylam się do kamery kiedy Olga chce pokazać gdzie tatuś ma oko, gdzie ucho, odpowiada na pytania, daje monitorowi buzi, śmieje się… :D Oczywiście, porównując te nasze spotkania do widzenia się z dzieckiem na żywo to jak lizanie lizaka przez papierek… ale jednocześnie jest to nieporównywalnie więcej niż tradycyjna rozmowa telefoniczna! Dla nas jest to oczywiste, a przekonujemy się o tym w każdy piątek, kiedy Olga wraca do domu jak gdyby nigdy nic i od progu pokazuje kredki i kategorycznie żąda, żebym z nią rysował. Bo przecież widzieliśmy się niedawno. Wczoraj na Skype.

conf.jpg

Share

Leave a Reply

Please log in using one of these methods to post your comment:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Connecting to %s