Galeria Dodatków a BIOS
Wiele się w ostatnich dniach pisało o wydobywaniu przez Skype’a informacji z BIOS-u i odczytywaniu numerów seryjnych płyt głównych komputerów, na których Skype był używany. Okazało się, że było to związane z oprogramowaniem EasyBits zarządzającym Galerią Dodatków do Skype’a. Działania te miały na celu ochronę licencjonowanego oprogramowania EasyBits przed próbami piractwa.
Skype wydał już oficjalne stanowisko w tej sprawie. Prezentuje je Kurt Sauer, szef działu bezpieczeństwa w Skype. Wczoraj przeprowadzono uaktualnienie wersji Skype’a, w którym problem już nie występuje. Wersję 3.0.0.216 możecie pobrać tutaj.
Choć wykorzystanie DRM przez Skype i opisywane w tym tekście jest nieco inne warto jednak przeczytać http://jakilinux.org/gnu/10-argumentow-przeciw-drm/
Samo wyjaśnienie Kurta Sauera wydaje się dość mętne i niejednoznaczne. Zwłaszcza to zdanie budzi zdumienie:
“Since we learned that EasyBits DRM did not perform well on some newer platforms, we updated the version of their framework”
Ja rozumiem to tak:
Ponieważ zastosowane rozwiązania DRM okazały się błędne obecnie przestaliśmy z nich korzystać.
To chyba oznacza, że jeśli w przyszłości Skype i współpracujące firmy znajdą rozwiązania mniej wadliwe i trudniejsze do wykrycia wtedy znów zaczną nas szpiegować i upubliczniać nasze prywatne dane.
Skoro Skype nie potępia odczytywania i upubliczniania danych z BIOSu komputera, to skąd wiemy, że nie odczytuje on danych z naszego dysku i ich gdzieś nie wysyła?
Niestety Skype z firmy walczącej o wolność użytkownika stała się firmą walczącą o zachowanie monopoli.
Z programu użytkowego stał się wirusem komputerowym